English: I knitted 3 pairs of mittens for me and my friends – Dorothy and Isabelle. Winter’s comig, you know.
Polish: W tym tygodniu zdołałam skończyć 3 pary mitenek. Bordowe są dla mnie. Wrzosowe w szare paski – dla Doroty. Niebieskie z kokardkami – dla Izy. BTW, nie macie pojęcia jak ciężko jest sfotografować własne ręce
.








































Ja ja bym chciała umieć robić na drutach- podziwiam. Pierwsza para najbardziej przypadła mi do gustu- ale to raczej kwestia koloru. Pozdrawiam:)
Ja też chcę, ja też chcę!!! Cudne są:) Doroty podobają mi się najbardziej, ale wszystkie są urocze! Chylę czoła przed Twoimi wszechstronnymi umiejętnościami:)
To się da załatwić
. Napisz tylko jaki kolor!
Jeśli masz włóczkę z Dorotowych to mogą być podobne jeśli Dor się nie obrazi:) mam też trochę włóczek w domu to chętnie się podzielę;)
OK
Edyta, dam ci te, które są dla mnie, a do Julki wielki uśmiech o takie same niebieskie jak dla Izy
To też się da załatwić
OMG to ja też chcę takie niebieskie!!!! Pliiiiiiz
Piękne!!! Też najchętniej zaprzyjaźniłabym się bliżej z pierwszą parą – kolor jest cudny.
Zdolna bestia z Ciebie, szyjesz i na drutach robisz ciekawe czym nas jeszcze zaskoczysz?!
jak przygotowania go tajemniczego egzaminu
?
pozdrawiam magda
Już po egzaminie, wyniki za 3 miesiące. Ale czuję, że zdałam
.
Mmmmmm, bordowe fajne:) i kolor i wzór.
Bordowe są wspaniałe! ajajaj! cudowne :O
Ręce sfotografować trudno, bo trzeba zębami wyzwalać migawkę?
Mniej więcej
ale sama wiesz jak to jest hehe.
Nie trzeba tego robić zębami. Statyw masz, pilota masz. Ustawiasz aparat na statywie, kadrujesz. Ustawiasz aparat na zdalne wyzwalanie z opóźnieniem. Naciskasz, odkładasz pilot, kładziesz ręce i gotowe
Przecież nie robiłam tego zębami
. Największy problem to położyć dobrze ręce jak się nie patrzy w obiektyw – ja tego nie umiem. Chyba z 200 fotek zrobiłam a i z tego ledwo co dało się wybrać.
Wszystkie mi się podobają! Są super!
Ooo to wszyscy widzę mitenki mają na warsztacie… Szkoda, że ja z braku umiejętności robienia na drutach zabrałam się za swoje w komplecie do komina i dziergam je szydełkiem od 2 tygodni
jest szansa, że na koniec wiosny skończę
)))
Tak strasznie mi się podobają warkocze na drutach, że chyba normalnie podejmę jeszcze jedną próbę w swoim życiu
nauczenia się tej czarnej magii!
bardzo fajne minetki
)) i w jakim hurcie ! bordowe najbardziej mi się podobają
a zdjęcia są super ! ja ostatnio żadnego zrobic nie mogę, ciemno jak w piramidach egipskich!
Twoje najbardziej mi się podobają, ale ostatnie mają w sobie coś nieziemsko uroczego, więc musiałabym mieć oba by normalnie funkcjonować.
Podziwiam i może kiedyś za jakieś 10 lat do pięt Ci dorosnę jak się sprężę i zacznę w końcu uczyć.
wszystkie są śliczne, ale mój kolor to bordowe
Są świetne, widzę też ich zastosowanie do siedzenia przy komputerze (bez względu na temperaturę pomieszczenia zawsze marzną mi ręce). Poza tym czytam z entuzjazmem Twojego bloga już od dłuższego czasu, i bardzo lubię tu zaglądać. Serdecznie Pozdrawiam:)
Te niebieskie mnie najbardziej zauroczyły
piękne.
Ja mam podobną parę mitenek, tyle że kupną- musiałam się zaopatrzyć, bo jestem strasznym zmarzluchem =/
Zazdroszczę umiejętności robienia takich cacuszek!
Pozdrawiam cieplutko =}
Asiek
mamy pojęcie, mamy…
mitenki super, Twoja skromność nie na miejscu, moja droga!!!
pozdrawiam!
Very cute
especially the blue ones.
Jak to możliwe, że jeszcze nie wyraziłam nad nimi zachwytu? Te fioletowe są przecudowne!
[...] BFF Dorothy and they are supposed to go with THAT funnel scarf. The wine ones are for me as I gave the previous ones for a charity auction for [...]