English: Today I want to share with you my sewing plan for the upcoming days. I plan on sewing 2 dresses. I’ve already cut the first one – it’s made of violet mixed fabric, it’s gonna have long sleeves, high neckline and office-appropriate shape. The second one will be a spring dress made of beautiful fuchsia viscose. I got both these fabrics as a birthday present last year.
Polish: Moje tegoroczne styczniowe szycie to głównie szycie sukienek. Na pierwszy ogień poszło szycie sukienki z długimi rękawami i zakładkami w dekolcie wg wykroju z Burdy 11/2008. Sukienkę skroiłam z pięknego fioletowego miksu ubraniowego, który dostałam na urodziny w minionym roku. Materiał w ogóle się nie gniecie ale za to strasznie się strzępi, ale ponieważ słynę z oszczędnego krojenia
zostało mi jeszcze dość materiału na spódnicę albo na 2 wielkie kominy.
Następnie planuję uszyć sukienkę z pięknej fuksjowej wiskozy (również prezent urodzinowy) wg wykroju z Burdy 10/2011. Jeszcze się nie zdecydowałam czy zrobię midi z długimi rękawami (wersja niewątpliwie bardziej praktyczna) czy też długą z krótkimi rękawami (wersja bardziej efektowna). Niemniej jednak musi być to zawiązywana sukienka portfelowa gdyż w całym Szczecinie nie znalazłam długiego zamka błyskawicznego w odpowiednim kolorze.

sukienka 122 z Burdy 10/2011, burdastyle.de
sukienka 123B z Burdy 10/2011, burdastyle.de








































Ojaaaa, ten fioletowy materiał jest przeboski! *_*
Czekam z niecierpliwością na rezultaty – do tej z 10/2011 się przymierzam (choć chyba z niej bluzkę zrobię)
Hej, jak długi chciałabyś ten zamek? Mogę dzisiaj popatrzeć u siebie w Stargardzie i jak coś to wysłać dzisiaj do Ciebie- na jutro miałbyś w domu
Dzięki serdeczne
ale już się nastawiłam na tę portfelową i nawet wykrój zrobiony mam więc TYM RAZEM obędę się bez suwaka.
ok
Pierwsza sukieneczka zapowiada się bardzo interesująco
A kolor drugiej…Boski
Ech…kiedy ja wreszcie doczekam się na manekin, coby zasiąść do szycia kiecuszek…
oooo lubię takie rękawy jak na pierwszym modelu!
juz nie mozemy doczekac sie efektu koncowego!!!
Fuksja boska. Ten fioletowy, też mam, a jak nie ten to podobny. Tylko, że mój jest obiciowy, ale zamierzam uszyć z niego żakiet. Ja też nie mogę się doczekać efektu końcowego. Pozdrawiam serdecznie.
Suknie w podobnym fasonie miala kiedys marka Leo Lazzi. Bardzo efektowny fason. Zapewne efekt koncowy bedzie idealny, Pozdrawiam
A kolor fuksjowy jak go zowiesz, to głupi kolor jak mi powiedziała Pani w pasmanterii, gdy do spódnicy o tejże barwie chciałam kupić zasuwak.
Ja też mam plany co do drugiej sukienki. Jest super.
Zapowiada się ciekawie. Ciekawi mnie przede wszystkim fason tej pierwszej.
Drugi model szyłam z jedwabiu, więc wiem mniej więcej co wyjdzie:) W szyciu jest prosty!
Obie sukienki nieźle się zapowiadają, och jak Ci zazdroszczę, że umiesz szyć!
zapowiada się ciekawie i wspaniale, będę zaglądać…
szycie ubrań (mimo wielkiej przyjaźni z maszyną) to wciąż jednak moja pięta achillesowa
Przeboskie kolory, zwłaszcza ta fuksja!! Och, będą cudne sukienki! Czekamy:D
Żałuję, że nie dla mnie są zakładane sukienki. Szkoda bo fason bardzo mi odpowiada
[...] jeszcze, że szycie fioletowej sukienki nadal trwa. Jak zwykle nastąpiły pewne komplikacje – muszę zwęzić rękawy i wyciąć [...]