Tagi
blog o szyciu, dress, lata 50te, making clothes, sewing, styl retro, sukienka, sukienka retro, szycie, szycie na maszynie, szycie ubrań, ubrania handmade
English: Yesterday I finally managed to complete this dress. I had so many difficulties during sewing that you wouldn’t believe but I don’t really want to waste more time here on complaining. All in all, my third summer dress inspired by the 50′s is ready. If you were interested – I used a pattern from Burda 2/2011 and a very strange (!) cotton fabric which changes shape every time I iron it. 4 real.
Polish: Wczoraj ukończyłam szycie retro sukienki w groszki na lato i wierzcie mi – nie było łatwo. Wykrój na sukienkę w stylu lat 50tych znaleziony w Burdzie 2/2011 nie należy do skomplikowanych ALE milutka bawełna w groszki okazała się podła i podstępna w szyciu. Po pierwsze, przód kroiłam i zszywałam 3 razy. Serio. Przy najmniejszej chwili nieuwagi dekolt rozciągał się i falował w szyciu mimo iż krawędź podklejałam paskiem fliseliny. A po drugie maszyna nie łapała mi nitki przy stebnowaniu. Pomyślałam oczywiście, że to zapewne moja Janome się psuje /niedawno skończyła się jej gwarancja!/ ale nie – inne tkaniny szyje bez problemów.
Na zakończenie mojej jakże dramatycznej historii muszę stwierdzić, że wyglądam w tej sukience całkiem ponętnie – długość w kolanko, głęboki dekolt i talia osy po ściśnięciu się paskiem – Dita von Teese byłaby ze mnie dumna
. Ale tak się namęczyłam z szyciem tej kiecki, że nawet nie mam ochoty jej nosić i zapewne oddam ją którejś z moich przyjaciółek. Niech się cieszy i nosi.



piękne stylowe retro, ma podobną tunikę w grochy z której niektórzy się śmieją że ciążowa
O rety ona taka ładna, a ja na nią tyle czekałam, że aż mi “wstyd”, że sprawiała kłopoty
)) Ale to nie przeze mnie! Inna sprawa, że materiał jest naprawdę uroczy i wyszła tak jak sobie wyobrażałam!
Piękna jest! Od dłuższego czasu poluję na sukienkę w stylu lat 50. Ale wszystkie jakie widziałam to jakaś kicha albo materiał od czapy albo uszyta badziewnie. Twoja jest idealna. Materiał boski!!! Aż trudno uwierzyć, że sprawiła Ci tyle kłopotów
pozdrawiam serdecznie
A ja w międzyczasie zdążyłam kupić 2 cudne retro sukienki w jednej z sieciówek. Byłam w szoku ile jest w sklepach fajnych kiecek jakby żywcem z “Mad Men-ów” wyjętych
Bardzo fajna:) A z tymi materiałami bywa różnie – doskonale Ciebie rozumiem w irytacji i zrezygnowaniu;) Też miałam kilka takich ciuchów, przy których przeklinałam stanowczo za bardzo;)))
Wygląda bardzo ładnie! Aż szkoda, że straciłas do niej serce…
No wreszcie jest
Tak sobie myślałam, że miałaś inne zajęcia, np. szycie na Cekinadę… Już miałam zapytać o tę sukienkę… i oto jest
)) Niewinnie wyglądająca milutka bawełna pewnie miała jakąś domieszkę – zdradliwy strecz czy inną elastynę…Ale przecież liczy się efekt końcowy – sukienka super Ci wyszła, świetnie wygląda i z paskiem i bez. Szkoda, że noszę “40″ i że nie jestem jedną z Twoich przyjaciółek – może bym się załapała
bosze bosze, chcę mieszkać na pomorzu, nosić mniejszy rozmiar, być Twoją koleżanką i ratować Cię od takich pięknych sukienek… XD
aleź cuuudo:) W pełni rozumiem zniechęcenie, ale może się jeszcze na nią “odbrazisz”:) Twoje przyjaciółki to mają dobrze:D
Ładna sukienka! Szkoda, że jej nie widziałam… ech…
No ale sukienka piękna, wcale nie widać na niej Twojego trudu
P.S.Mój stary Łucznik wciąż mi nie wiąże nitki przy elastycznych tkaninach i myślę że to nie problem z jego starością, a winien jest tylko materiał, więc i Janomce odpuść
no to się zakochałam:) cudowna sukienka, te groszki, ten genialny fason, ten duet kolorów – biel i granat…
Piękna! przebacz jej i pokochaj. Ja tydzień temu skończyłam swoją, o którą zawracałam Ci głowę , zamek wszywałam 6 razy, ostatni raz płacząc. Ale jest, w sobotę wystąpię na ślubie syna.
Oj… z tym paskiem wygląda pięknie kolorystycznie. Odłóż na chwilę, weź kilka głębszych oddechów, policz do dziesięciu i zakładaj ją, a nie obrażaj się

Kiedy widzę obok (akurat na wysokości formularza do komentarza) jak stoisz w sukienkach i wyobrażam sobie te groszki w takim zestawieniu z paskiem… to szkoda, żebyś jej tak szybko odpuściła
Pomęczyła Cię troszkę, to czas się zrewanżować i pomęczyć ją z nawiązką
Pozdrawiam i czekam będę filować na zdjęcia z Tobą wewnątrz
Mogę ją przygarnąć
Sukienka rewelacja.Naprwadę fajna. Czasem niestety tak jest że coś napsuje krwi ..ale mam nadzieje że będzie Ci dobrze służyć.
Eh slodkie kropki, a tyle nerw przysporzyly. I Ty to chcesz jeszcze oddawac? Ja bym ją nosila dzien w dzien do upadlego, za karę!
Cudna sukienka, bardzo klasyczna i mam nadzieję, że się przeprosicie
Tak ślicznie wyszła, że aż niemożliwe że tyle złośliwości z jej strony

Jestem ciekawa wyglądu na modelce, czekam na fotki
Pozdrawiam serdecznie !!!
O jejku jakie cudności!!!!! I ten materiał przepiękny!!!!
Powiem w sekrecie, że pragnę taką sukieneczkę uszyć ale jak może mi się to udać jak ja jeszcze nic takiego nie szyłam…….
Proszę ja nosić bo jest cudem:-)
Kiedyś nie lubiłam granatu, ale ostatnio zmieniłam zdanie – a groszki na granacie to już w ogóle moja ulubiona kombinacja – na Twojej sukience bardzo udana. Prawda, że niektóre materiały są wyjątkowo paskudne do szycia? A już jak stębnówka nie łapie to mnie ponosi;-)
Ale obrażalska! Jeśli sukienka pięknie na Tobie leży, to znaczy kocha Ciebie. Odwzajemnij uczucie:) Śliczna sukienka!!!
Podoba mi się, a jakże. I groszki, i fason, i retro… nic po niej nie widać, że się okropnie szyła. Jędza jedna, ale piękna!
Dobra jest, ja tam bym nosiła skoro już gotowa. Gdy mi coś krew psuje, to na ogół tego nie kończę. A pokażesz retro-gotowce z sieciówki? Ja niedawno mierzyłam sukienkę w C&A- idealną jeśli chodzi o fason, kiepską w kwestii tkaniny i wołającą o pomstę do nieba jeśli chodzi o wykończenie.
Bardzo ładny dekolt. I moje kolory
Hehe, szkoda, że nie jestem jedną z Twoich przyjaciółek, bo chętnie bym przygarnęła i nosiła tą sukienkę
This is a very lovely dress. The fabric is adorable and I love the neckline. Bravo!
Jak ona pięknie wygląda z tym fuksjowym paskiem – cudna jest! Przykre przygody z nią miałaś ale wiesz co – efekt końcowy powala, wybaczyłabym jej to
Widzę, że dorzuciłaś zdjęcie na sobie, więc dopiszę
Wg mnie każdy pasek ma swój plus… fuksjowy ma KOLOR, który pięknie pasuje do tej sukienki, ale z drugiej strony ten niebieski jest szerszy, przez co ładnie zakrywa łączenie. Może na Tobie ten różowy paseczek też inaczej się układa… jeśli tak, to jak dla mnie on wygrywa.
Tak, czy siak sukienka w każdym wydaniu ma zupełnie inny wyraz i pięknie się na Tobie układa
Jakoś mi umknął ten post;) Współczuję tych nieprzyjemności, ale sukienka tak czy siak wygląda obłędnie;) Ten model ma w sobie coś kopniętego w konstrukcji z tym dekoltem – mi też to dziwnie wyszło i widziałam nawet osobny wątek gdzieś na forum jak skorygować ten wykrój;). Jeśli jej nikomu nie oddałaś to z chęcią przygarnę;D
Nie oddałabym takiej sukienki nawet najlepszej przyjaciółce!!! Z niebieskim paskiem wygląda świetnie!
Z drugiej strony można komuś sprawić radość a sobie uszyć następną…
Pingback: ukończona retro sukienka w kwiaty « longredthread
Kurzę, jak można narzekać na taką kieckę. Zapomnij o szyciu i innych “niedogodnościach” i noś, noś, noś.
Pingback: WYPRZEDAŻ czyli sprzedaję moje sukienki handmade :) « longredthread
oferta nadal aktualna?
Tak, ale tylko na te 3 rzeczy, które zostały.
Podoba mi się ta sukienka z tym niebieskim paskiem w kokardkę. Pasuje i do młodych i do starszych. Patrzę na nią i widzę lato. Gratuluję talentu. Podziwiam.
Pozdrawiam.
Oh WOW! very beatiful silhoette and great fit!!
Thank you so much for grerat idea and inspiration for me!
I’m very happy to read such enthusiastic comments
piękna sukienka! podoba mi się jak zestawiłaś ją z różnymi paskami – świetnie widać jak dodatek może zmienić charakter ubrania.