Tagi

, , , , , , , , ,

English: Look at these vintage fabrics I received as a gift from one of my readers. I’m really touched!

Polish: Pewnego dnia otrzymałam takiego maila od jednej czytelniczki:

Dzień dobry,
bardzo podobają mi się Twoje prace i podziwiam umiejętności (sama
nie potrafię szyć w ogóle). Ostatnio robię duże porządki w domu i
znalazłam parę kawałków tkanin (vintage i bardzo vintage:).
Mnie się nie przydadzą, moja mama też już nie szyje. Pomyślałam,
że może Ty byś je chciała, to chętnie bym Ci je wysłała. Oczywiście
pod warunkiem, że Tobie by się do czegoś przydały. Mogę wysłać
zdjęcia na maila, żeby było wiadomo, o czym jest mowa.
Pozdrawiam,
Justyna

i po tygodniu przyszła do mnie paczka z takimi dziewczęcymi vintage materiałami. Bardzo dziękuję!!! Na pewno się nie zmarnują! Moje ulubione to te w kropki i w niebieskie wianuszki a z tego materiału w ogrodniczki powstaną zapewne poduszki do pokoju Alicji.

szycie, szycie ubrań, sewing, cool fabrics, vintage, fajne materiały, tkaniny, textiles

szycie, szycie ubrań, sewing, cool fabrics, vintage, fajne materiały, tkaniny, textiles

Niestety nie wszystkie maile, które dostaję są takie miłe. Zdarzają się maile z roszczeniami i pretensjami, że np odmówiłam uszycia komuś sukienki, bluzki, itp. Wiele razy pisałam, że nie szyję ubrań na zamówienie jeśli nie ma możliwości zrobienia przymiarek! To, że mi ktoś napisze, że nosi rozmiar 36 i ma 170 wzrostu nic mi nie daje! Prosze mnie nie rozliczać z tego co szyję moim przyjaciółkom i czy mam czas czy nie!

Po pierwsze – to są moje PRZYJACIÓŁKI.

Po drugie – szycie ubrań zajmuje sporo czasu. Torbę, czy komin uszyję w 2 godziny ale, na litość boską, nie sukienkę. Powtarzam po raz kolejny – szycie to nie jest moja praca tylko hobby wykonywane w czasie wolnym od pracy.

Po trzecie – cena. Jeśli myślicie, że uszyję sukienkę za 50 zł to nie znacie realiów. Materiały kosztują, dodatki, nici, zamki, guziki, itp, też kosztują. 3 dni wycięte z życiorysu też wymagałyby jakiegoś uznania.

Po czwarte – niektórzy czytelnicy nie zdają sobie chyba sprawy z tego jak wygląda szycie na miarę. A wygląda ono tak. Najpierw trzeba zdjąć miary – w samej bieliźnie! Potem trzeba zrobić wykrój, wszystko wyliczyć, kupić materiał i zaczekać na dostawę jeśli zakupy były robione online. Potem przystępuję do szycia a klientka musi się stawić na mniej więcej 3 przymiarki – zazwyczaj odbywają się one w samej bieliźnie u mnie w domu. Tak to mniej wygląda.

Osobną grupą maili życzeniowych są kategoryczne prośby o papierowe wykroje z Burdy i to w dobrym rozmiarze, i dopasowane do wzrostu, i z instrukcją, i najlepiej wysłane od razu. Nie będę odrysowywać, dopasowywać i wysyłać wykrojów pocztą bo po prostu nie mam na to czasu. W każdym poście o szyciu z Burdy podaję numer, z którego pochodzi dany model a wszelkie numery archiwalne można sobie zamówić w wydawnictwie. Koszt 1 archiwalnego numeru to 8,50.

Oto co mi od dawna leżało na sercu.

Advertisements